niedziela, 18 listopada 2018

Jak być dobrym liderem

Kim jest lider? 

Jeśli zastanawiasz się nad tym od dłuższego czasu to znak, że nie masz co robić. Nie jest bowiem ważne kim tak naprawdę jest lider, ale jak nim być, by być skutecznym. Odpowiedź na pytanie jak to zrobić jest zatem o wiele ważniejsza. Czy jednak naprawdę chcesz ją poznać?

Dlaczego chcesz być liderem?

Lider to odpowiedzialność, ale i pieniądze. Skuteczność lidera mierzy się w zyskach sprzedaży, w skutecznym zarządzaniu zasobami ludzkimi oraz w tym, co możemy nazwać efektywnością pracy całego zespołu. Wieloletnie badania firmy Equilar, między innymi dla gazety New York Times, pokazują, że zarobki liderów, dyrektorów i menadżerów stale rosną. Z roku na rok wzrastają o około 5 procent. Jednak nie sztuką jest być liderem z nazwy i dziwić się na dane, które nijak mają się do naszej rzeczywistości. Tylko dobry lider może liczyć na dobre zarobki.

Wcale nie charyzmatyczny…

Wiele osób sądzi, że podstawową cechą lidera jest charyzma. Nic bardziej mylnego, choć niewątpliwie pomaga ona w osiągnięciu celu. Zdolność wpływania na tłumy swoim charakterem może być przydatna, jednak najważniejszą cechą, za którą podążają podwładni jest DECYZYJNOŚĆ. Dlaczego? Lider nie jest potrzebny ludziom, którzy wiedzą co robić. On ma wskazać drogę tym, którzy nie są pewni, a przy tym utwierdzić ich we własnym myśleniu i zdjąć z nich odpowiedzialność. Tylko tak buduje się pozycję, od której w przypadku lidera zależy wiele.

Ideały zostawmy na pomniki

Drugim błędem, jaki popełnia niemalże każdy niedoświadczony lider to chęć pokazania nieomylności za wszelką cenę. Skoro podejmujesz decyzję i ludzie mają za nią iść, wydaje się naturalne, że musisz podejmować tylko celne decyzje. Nie jest to jednak tak ważne. Umiejętnością daleko bardziej przydatną jest bowiem REAGOWANIE NA WYDARZENIA. Naprawa błędnego postanowienia buduje Cię bardziej niż kilkanaście skutecznych posunięć. W końcu lider ma być przekonujący, ale na pewno nie mityczny.

Miej serce i patrzaj w serce… ludzi

Aby dobrze zajmować się zarządzaniem zasobami ludzkimi, nie wystarczy umiejętnie posługiwać się poleceniami dotyczącymi pracy. Należy WIDZIEĆ w naszych podwładnych LUDZI. Zainteresowanie nimi to pierwszy krok do sukcesu wyników sprzedażowych całej firmy. Z jednej strony nie można się wywyższać, z drugiej należy zbliżać się do ludzi i interesować się ich codziennością. Tylko w ten sposób lider zdobywa szacunek i poważanie.

Wizja i komunikacja

Lider powinien jednak wiedzieć, co robić; umieć reagować na konkretne wydarzenia i UMIEJĘTNIE KOMUNIKOWAĆ swoje decyzje pracownikom. Tylko w ten sposób zespół będzie prawdziwym zespołem i wspólnie stworzy wynik, jakiego zazdrościć będą inni. Metoda odwróconej piramidy, która na samej górze ma koncepcję rodzącą się w głowie, poniżej rozwiązania i konkretne ich realizacje, a na końcu odpowiednią komunikację zmian zespołowi jest podstawowym narzędziem dobrego lidera.


Będąc liderem musimy pamiętać o kilku najważniejszych aspektach. Sprowadzają się one do złotej zasad: nigdy nie możemy pokazywać wyższości, ale nasza wyższość nad innymi pracownikami musi być odczuwalna i być wyrażana w sposób naturalny sama przez siebie.

poniedziałek, 12 listopada 2018

„Ale mi się nie chcę…”, czyli o tym jak przekonać siebie do pracy


            Szaro, buro, byłe jak… Znów do pracy, znów nuda, znów mi się nie chce. Te „misie” towarzyszą Ci niezmiennie od dłuższego czasu? Praca nie musi być przyjemnością, ale żeby aż tak?! Czas to zmienić i nauczyć się jak motywować się do pracy. Czytaj, a przekonasz się!

UWAGA! Po przeczytaniu tego tekstu Twój zawodowy świat już nie będzie taki sam. Wchodzisz na własne ryzyko!

Czemu nam się nie chce?

            Chęć, wola… „Jak zwał, tak zwał” – powiemy. Rację mieć będziemy. Jednak nie o to chodzi, by przyznawać sobie rację i zatapiać się w marazmie. Każdy z nas ma takie momenty, w których chęć do pracy jest ostatnią, jaką mamy. Co więcej, wielu z nas ma tak częściej niż rzadziej. Dlaczego tak się dzieje? Powodów może być wiele. Z jednej strony nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb nadrzędnych ze słynnej piramidy Maslowa, z drugiej czujemy się niedoceniani, z trzeciej z kolei okazuje się, że nie jesteśmy zadowolenie z tego, co robimy. Na wszystko jednak można znaleźć receptę. Tylko jak się zmotywować?

Czy to zależy ode mnie?

Powyższy wykres opracowany na podstawie danych portalu Pracuj.pl pokazuje jaką wagę mają najważniejsze czynniki (jest ich 9, gdzie ocena ‘6’ to „najważniejsze”, a 0 „zupełnie nieistotne”) wpływają na motywację pracowników. Tymczasem w naszym przypadku nie chodzi o czynniki zewnętrzne, ale o wewnętrzne. Dobrze zmotywowany dyrektor to zadowoleni i wydajniej pracujący pracownicy. Dlatego szukając lepszych wyników sprzedaży, warto zacząć od siebie. Nie da się jednak ukryć, że to właśnie motywacja samego siebie jest najtrudniejszym zadaniem. Dlatego warto przyjrzeć się kilku trikom, które sprawią, że będziemy pracować z pasją i zaangażowaniem.

Odpowiednie planowanie

            Jeśli chcesz stać się osobą dobrze zarządzającą, ale i zmotywowaną – zaplanuj sobie każdy dzień. Wykonywanie konkretnych czynności po kolei nie tylko sprawi, że łatwiej się w nich odnajdziesz, ale także sprawi, że Twój mózg będzie odczuwał większe zadowolenie z tego, że wykonujesz wszystko tak, jak sobie zapanowałeś.

Bodźce zewnętrzne – przyjemność przed pracą

            Jadąc do pracy lub przygotowując się do wyjścia staraj się nastroić pozytywnie i korzystać z tego, co sprawia Ci przyjemność. Może to być książka czy muzyka, najważniejsze byś znalazł chwilę czasu i skupił się na tym, co naprawdę daje Ci radość.

Pracuj dla siebie

            Najważniejsze w podejściu do pracy jest znalezienie równowagi między tym, co wykonujesz dla siebie, a tym, co musisz zrobić. Jeśli bowiem pracujesz tylko i wyłącznie dla kogoś czy dla wyników, nigdy ich nie osiągniesz. Poszukaj siebie na swoim stanowisku i realizuj się.
Rozwijaj się

            Marazm i zastój zawodowy to najwięksi wrogowie, jeśli planujesz skupić się na dobrej motywacji. Wyznacz sobie cel i do niego zmierzaj i nigdy nie zatrzymuj się w miejscu. Idea na horyzoncie jest lepsza niż działanie po omacku lub tkwienie w nudnej codzienności.

Dbaj o współpracowników

            Lepsze wyniki sprzedaży to nie tylko sama praca, ale także – jak pokazuje również wykres – atmosfera. Dbaj o nią i staraj się, by wpływała ona pozytywnie nie tylko na Ciebie, ale także na Twoich pracowników.

            Te kilka porad to tylko wskazówki, kierunek, w którym warto podążać. Nie ma bowiem jednego rozwiązania. Każdy z nas jest inny, dlatego szukając motywacji nie zapominajmy o przyjemnościach, o atmosferze w pracy oraz o rozwoju. Szukajmy wciąż jednak siebie w tych kilku prostych krokach. 

wtorek, 6 listopada 2018

"Mogą, ale im się nie chce". Jak skutecznie zmotywować innych do pracy?

Wydaje Ci się, że bycie menadżerem to tylko zarządzanie firmą? Chciałbyś uzyskiwać lepsze wyniki, jednak praca podwładnych staje Ci na drodze? Jesteś sfrustrowany i z chęcią wszystko zrobiłbyś sam? Jeśli tak, to znak, że to Ty popełniasz błąd! Nie wierzysz? Zatem przyjrzyj się jak wiele zależy od właściwej motywacji innych do pracy.

„Przecież moi pracownicy nie potrzebują dodatkowej motywacji…”

            Podstawowy błąd, jaki popełniamy na stanowisku menadżera jest brak odpowiedniego zajęcia się pracownikiem. Nie chodzi tu jednak o jego wyposażenie czy możliwości, jakie mu dajemy, ale o motywację. Psychologia jest głębokim i trudnym zagadnieniem, jednak zamiast zadawać sobie pytanie czy Twoi pracownicy potrzebują dodatkowej motywacji, musisz zadać sobie od razu pytanie jak zrobić, by bardziej chciało im się chcieć. To podstawowa zasada zarządzania zasobami ludzkimi.
Dwie teorie motywacji

            Teorii motywacji znaleźć możemy wiele, jednak każda jest zgodna – jest to warunek sine qua non, by pracownik mógł pracować wydajnie i z odpowiednim nastawieniem. Przytoczmy tylko dwa przykłady. Teoria Yerkesa i Dodsona mówi o optymalnym poziomie pobudzenia właściwym dla każdego z nas. Im trudniejsze zadanie, tym z mniejszą werwą i efektywnością każdy z nas podejdzie do jego wykonywania. Dlatego potrzebujemy bodźców z zewnątrz, by to negatywne z gruntu nastawienie przełamać. Z kolei wnioskiem teorii sprawiedliwości Adamsa jest stwierdzenie, że wynik jest pochodną nakładów. Jeśli więc nie dostrzegamy korzyści adekwatnych do wkładanego wysiłku, nie będziemy podejmowali trudu większego, niż to opłacalne.
Czego oczekują pracownicy?

            Jednak zanim zastanowimy się jak bodźcami zewnętrznymi, impulsami dawanymi przez nas, wpływać na pracowników oraz ich chęć do pracy, przeanalizujmy czego tak naprawdę potrzebują. Badania prezentowane na stronie IBD Business School pokazują, że pracownicy – co widać na poniższym wykresie – w odpowiedzi na pytanie co ich motywuje, pokazują, że podstawowym elementem jest wynagrodzenie. Jednak w ślad za tym idą inne wartości wiążące ściśle z motywacją.
 

Jak motywować?
         

            Jeśli zatem zadajesz sobie pytanie jak motywować swoich pracowników, to mamy dla Ciebie kilka rad. Po pierwsze, dostrzegaj dobre zachowania. Chwal i wskazuj to, co robią na bieżąco. Po drugie, często rozmawiaj i pokazuj, że doceniasz codzienną pracę. Po trzecie, zauważaj profesjonalizm, włożony wysiłek oraz trud nawet wówczas, gdy nie przynosi on pożądanych efektów. Po czwarte w końcu, skup się na błędach i pomóż w ich eliminacji, ale nie podkreślaj ich rangi.

            Ilu pracowników, tyle możliwości do motywacji. Każdy bowiem jest inny i do każdego powinniśmy dotrzeć osobiście. Nigdy nie traktuj pracowników z góry oraz zbiorczo. Pamiętaj, że dobra motywacja, to podstawa skutecznej pracy i lepszych wyników ich, Twoich oraz całej firmy. Nie zaniedbuj tego, co dobry menadżer robić powinien! 

piątek, 3 sierpnia 2018

Zarządzanie sobą w czasie


Zarządzanie kalendarzem, zwane inaczej zarządzaniem czasem, albo zarządzanie sobą w czasie, to obecnie jedna z częściej wymaganych umiejętności efektywnego pracownika. Dzięki odpowiedniemu planowaniu zadań, które należy wykonać, można znacznie skrócić czas wykonywania pracy, równocześnie poświęcając na zadania mniej energii.
Należy zawsze przy tym pamiętać, iż nie jesteśmy w stanie zaplanować całego swojego dnia. W literaturze można spotkać się z poglądem, że efektywnie jesteśmy w stanie zaplanować jedynie 60% swojego dnia. W moim odczuciu można nawet ok. 80% czasu dnia zaplanować.
Przy zarządzaniu sobą w czasie (bo to moim zdaniem najlepsze określenie) należy pamiętać o kilku rzeczach:
1.       Nigdy nie planuj 100% czasu dnia – i tak się to nie sprawdzi. Dzięki rezerwie czasowej niezaplanowanej mamy czas na tzw. nieprzewidziane rzeczy lub można go inaczej wykorzystać,
2.       Staraj się grupować swoje zadania - znacznie szybciej wykonamy 5 telefonów jeden po drugim, aniżeli przerywając je czytaniem maili, pisaniem notatek, czy opracowywaniem raportu,
3.       Nie zostawiaj zbyt długiej przerwy między poszczególnymi czynnościami,
4.       Jak coś można delegować innej osobie – zrób to. Cedowanie zadań nie jest oznaką słabej jakości Twojej pracy. Bardzo duża część młodych menagerów niestety ma tendencję do robienia wszystkiego samemu, ale przy kumulacji wielu rzeczy do wykonania czasem staje się to fizycznie niewykonalne (lub wykonalne, ale słabe jakościowo). Warto pamiętać, że nie da się samemu wykonywać pracy całego zespołu – nawet gdyby tak było to po co jesteś menagerem? 😊
5.       Nie marnuj czasu na układanie skomplikowanych grafików i organizowanie swojego czasu. Warto pamiętać, że planowanie nie jest sztuką samą w sobie. Nie planujmy każdej drobnostki jak wyjście na kawę czy do toalety, bo zamiast oszczędzać czas dzięki planowaniu marnujemy go dużo więcej.
W planowaniu swojego dnia można wykorzystać różne narzędzia pracy. Jedni wolą tradycyjny – papierowy kalendarz, a inni wolą wersję elektroniczną. Postaram się poniżej po krótce je opisać.
Google Calendar. Jest dostępny przez każdą przeglądarkę internetową, a dzięki przechowywaniu wszystkich danych na zdalnym serwerze, (a nie na konkretnym komputerze), dostęp do planu jest możliwy z każdego miejsca, z dowolnego komputera podpiętego do Internetu. W kalendarzu Google możemy zawrzeć wiele różnych „kalendarzy”, które mogą być oznaczane różnymi kolorami. Dzięki temu możemy zdecydować w jaki sposób chcemy grupować swoje zadania, np.:
·         Praca,
·         prywatne,
·         telefony,
·         oferty,
·         spotkania, itp.
Warto przy tym jednak zwrócić uwagę, by nie stworzyć zbyt wielu kalendarzy, bo zbyt duża ilość kolorów nie sprzyja sprawnemu wyszukiwaniu zadań, rozpraszając uwagę, a samo planowanie będzie zajmować wiele minut.

Każde zadanie może mieć ustawione przypomnienie - mailem, okienkiem pop-up lub SMS-em. Z tego co wiem, to wszystkie przypomnienia są bezpłatne, niezależnie od ich ilości.
Jest także możliwość współdzielenia określonych jego części z innymi osobami, co może być przydatne np. jeśli pracujemy nad wspólnym projektem i mamy zarówno wspólne, jak i oddzielne zadania, a także jeśli jesteśmy czasowo uzależnieni od współpracowników. Wówczas taki wspólny kalendarz pozwoli nam zaoszczędzić wiele czasu - zamiast denerwować się, że kolega z innego pokoju jeszcze nie zrobił swojej części zadań, możemy odpowiednio zaplanować swój dzień.
Kalendarz Google ma także ciekawą opcję dla osób współpracujących z zagranicznymi firmami. Można w nim zaimplementować kalendarze zawierające święta i dni wolne innych państw. Dzięki temu unikniemy zdziwienia, że zaplanowaliśmy rozmowę z klientem z Niemiec czy Francji, czy też pilny mail do centrali w Stanach na dzień, w którym w tamtych krajach jest święto.
Oczywiście aplikacji do zarządzania czasem (kalendarzy, to-do list, menedżerów zadań) jest bardzo dużo - zarówno w grupie płatnych, jak i bezpłatnych narzędzi. Celowo ich tutaj nie wymienię ponieważ to nie jest miejsce na reklamę, a zasady działania są bardzo zbliżone. Każdy powinien dobrać taki, jaki będzie mu odpowiadał. Warto pamiętać przy tym, że z założenia codziennie będziemy z niego korzystać.
A co pozostaje dla osób, których nie przekonuje komputerowy kalendarz?
Oczywiście tradycyjne, papierowe kalendarze. Ale tu też warto uważnie się przyjrzeć ofercie rynkowej i wybrać najlepszą dla siebie. Przed dokonaniem wyboru warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
·         Czy ważna jest waga i wielkość, czy nie ma to znaczenia?
·         Czy ważniejszy jest całodzienny czy całotygodniowy widok?
·         Czy potrzebujemy więcej miejsca na notatki?
·         Czy zależy nam tylko na miejscu do wpisywania zadań, czy ważne jest wyodrębnione miejsce na notatki przy każdym dniu/tygodniu?
Im lepiej dobierzemy kalendarz do naszych potrzeb, tym efektywniej (i chętniej) będziemy mogli planować nasze codzienne zadania.
Na koniec dodam jedną ważną uwagę: pamiętajmy, że akurat czas jest czymś czego nie da rady cofnąć ani nadrobić. Warto nauczyć się jak efektywnie nim zarządzać, żeby nie stracić żadnej cennej chwili i móc wszystko ze sobą pogodzić

środa, 25 lipca 2018

Czy warto poznać swojego szefa?

Analogicznie jak w poprzednim poście chciałbym postawić pytanie o poznanie szefa (lub innego zwierzchnika) od strony prywatnej.

Z doświadczenia wiem, że są tacy ludzie, którzy chcieliby wiedzieć o nas dosłownie wszystko. I załóżmy, że mamy takiego szefa. W relacji kiedy jest się stroną podległą nie powinno się być osobą, która wyznacza granice w relacjach. Moim zdaniem to zadanie dla managera. Ale warto nad tym czuwać, bo to w końcu o nasze interesy chodzi (z punktu widzenia pracownika).

I tu pojawia się pytanie: co będzie jeżeli poznamy managera od prywatnej strony i okaże się, że nie jest to osoba z którą chcielibyśmy mieć cokolwiek wspólnego? Pojawia się tutaj problem.

Bliższe relacje na linii pracownik-szef mogą doprowadzić do problemów z wykonywaniem poleceń służbowych czy w prawidłowym koordynowaniu pracy pracownika. Dodatkowo, w moim odczuciu, mamy mniejszy respekt przed osobą, którą dobrze znamy niż obcą. Na więcej w takim przypadku można sobie pozwolić.

Kolejny problem będzie wtedy, kiedy pojawi się konflikt w tej relacji. Zarządzanie konfliktem jest bardzo rzadką cechą wśród kadry kierowniczej stąd jest często źle poprowadzony. Likwidacja naturalnych barier w relacjach pracownik-kierownik stwarza zatem duże ryzyko. Warto pamiętać przy tym, iż 3/4 przypadkach to pracownik zmienia pracę, a nie szef.

Dodatkowym bardzo ważnym problemem mogą być późniejsze relacje pracownik-pracownik. Koledzy lub koleżanki z pracy mogą nas źle odbierać lub nawet możemy stracić zaufanie w ich oczach. Skracając dystans do szefa automatycznie stajemy w opozycji do innych pracowników. Niestety ale tak to właśnie jest odbierane.

Stąd pozostaje otwarte to zagadnienie. z którym warto się zmierzyć lub przynajmniej chwilę się nad nim zastanowić.

Czy warto poznać swojego pracownika od strony prywatnej?

Tytuł dosyć ogólnikowy i nasuwający z góry jedną słuszną odpowiedź, ale chciałem zaprosić do szerszej dyskusji na ten temat. Moim zdaniem odpowiedź nie jest tak jasna i oczywista jakby mogło się wydawać.

Otóż podam prosty przykład z własnego życia: kiedyś chciałem poznać jednego z liderów mojego zespołu od strony prywatnej. Chciałem dowiedzieć się jaką osobą jest i jak zachowuje się u luźnych relacjach poza godzinami pracy. Wtedy wydawało mi się to dobrym pomysłem. Generalnie okazję do takich spotkań jak ktoś chce to znajdzie. Po jakimś czasie okazało się, że lider mojego zespołu sprzedażowego i przykładny pracownik okazał się wielkim rozczarowaniem jeżeli chodzi o życie prywatne. Mogłoby się wydawać, że po pracy to zupełnie inna - obca osoba.

Co gorsza (na własne życzenie) zatarłem pewne nieprzekraczalne wcześniej granice w relacjach kierownik-pracownik i część negatywnych zachowań z życia prywatnego zaczęła występować coraz częściej w pracy. Dodatkowo przeniosły się one na relacje pracownik-pracownik.

Rozluźnienie personalnych relacji negatywnie odbiło się na atmosferze w biurze oraz na rezultatach pracy pracownika i zespołu. Finał tej opowieści był taki, że po ok. 6 miesiącach pracownik zdecydował się zmienić pracę - ku ogólnemu zadowoleniu reszty zespołu.

I tak nauczyłem się że praca to praca, a życie prywatne to życie prywatne. Obie te sfery życia nie powinny się przeplatać, ponieważ mogą na siebie negatywnie oddziaływać. W tym przypadku życie prywatne źle wpłynęło na pracę, ale mogło by być także odwrotnie. Jeżeli ktoś nie umie "odseparować" pracy od życia prywatnego to jest to bardzo duży problem w dłuższej perspektywie czasu.

Wydaje mi się, że nie ma (lub jest bardzo mało) firm, które uczą ludzi jak oddzielić pracę od życia. Jednocześnie duża część kadry zarządzającej nie posiada kompetencji do przekazania wiedzy w tym zakresie dla swoich pracowników.

Wolność to rzecz niezwykle ważna. Na ile jej pozwalać swoim pracownikom?

Jako Polacy pracujemy dużo i często bez przerwy. Zderzenie z rzeczywistością staje się faktem, gdy ktoś z zagranicy, w ramach projektu mię...